Spacer po Rimini. I co tym razem robię we Włoszech?

Piszę ten post o północy w hotelu w Rimini po długim i intensywnym dniu. Dotarłam dzisiaj na lotnisko w Krakowie ze sporym wyprzedzeniem, a mimo to najadłam się trochę nerwów, kiedy okazało się, że przy odprawie linii Ryanair zawiesił się system. Po 15 minutach tkwienia w kolejce coś się ruszyło i pracownicy linii poradzili sobie z niedziałającym systemem manualnie nadając bagaże. Już miałam czarną wizję odwołanego lotu, ale na szczęście ostatecznie wszystko odbyło się o czasie.

Lot do Rimini

Lotnisko w Rimini jest bardzo małe i jak się okazało, obsługuje głównie loty rosyjskie (dlatego na lotnisku wiele rzeczy poza językiem włoskim i angielskim pisanych jest też cyrylicą). Ryanair obsługuje tu też połączenia z Polski z Warszawy i z Krakowa. Lotnisko oddalone jest od centrum zaledwie 7 km i znajduje się blisko plaży części Miramare. Chcąc dostać do centrum można skorzystać z linii autobusowej 9T (kursuje co około 20 minut). Po wyjściu na halę główną lotniska po przylocie należy kupić bilet w kawiarni (1.5 EUR, u kierowcy 2 EUR). I tak też czyniąc, udałam się do Rimini Stazione Centrale (Dworzec Główny w Rimini), a stamtąd zrobiłam sobie 20-minutowy spacer w okolice plaży, gdzie znajduje się mój hotel, w którym postanowiłam zatrzymać się na jedną noc zanim pojadę dalej.

Co w ogóle robię w Rimini?

Od poniedziałku zaczyna się mój tygodniowy intensywny kurs włoskiego w szkole w Rawennie, do której trafiłam dzięki Włoskiemu Instytutowi Kultury w Krakowie, do którego uczęszczam na kurs. Moja krakowska szkoła organizuje stypendia dla swoich uczniów i co roku do rozdania jest pula dofinansowań na kursy w partnerskich szkołach włoskich. Ja dostałam się na taki kurs właśnie w Rawennie, którą sobie wybrałam i z której będę Wam zdawać relacje od poniedziałku.

Postanowiłam swój wyjazd zorganizować tak, aby polecieć do Rimini, spędzić tu jeden dzień zanim dotrę do Rawenny, a po tygodniu kursu w Rawennie zwiedzić jeszcze parę innych miejsc w regionie Emilia Romagna i wrócić do Krakowa z Bolonii. Dzięki temu nie muszę się już wracać do miasteczka, do którego przyleciałam, a po drodze zobaczę nowe miejsca.

Zobacz też: Kursy włoskiego we Włoszech (katalog szkół).

Dlaczego postanowiłam zostać w Rimini?

Mogłam od razu po wylądowaniu w Rimini wsiąść w pociąg do Rawenny, ale postanowiłam dać temu miejscu szansę. Wydaje mi się, że Rimini nie jest owiane zbyt dobrą sławą i słynie głównie z szerokich zatłoczonych prywatnych plaż, hoteli i klubów wyrastających wokół nich. Kiedyś zobaczyłam jednak parę zdjęć ze Starego Miasta w Rimini i uznałam, że nie może być tak, że cudze opinie stają się moimi i że chcę zobaczyć to miejsce na własne oczy i wyrobić sobie o nim zdanie. Właśnie dlatego postanowiłam spędzić tu jeden pełny dzień zanim pojadę dalej.

Jeden dzień w Rimini

Przede wszystkim, zawsze będąc w jakiejś nadmorskiej miejscowości, pierwsze co chcę zrobić to zamoczyć stopy w morzu 🙂 Tak też zrobiłam.

Kiedy przyjechałam, była pora lunchu, a ja od wczesnych godzin porannych byłam na nogach. Czas więc było coś przekąsić. Zdecydowałam się na przysmak regionu Emilia-Romagna, czyli piadina z szynką parmeńską, świeżym serem i rukolą. A potem poszłam zamoczyć stopy w wodzie 🙂 Uwielbiam plaże, które ciągną się kilometrami (a plaża w Rimini ma 15 km!). Mogę iść przed siebie, słuchać morza, obserwować ludzi i być ze swoimi myślami. Krótki spacer zamienił się w 12-kilometrową przechadzkę, po której byłam dość zmęczona i wróciłam do hotelu się odświeżyć.

Wiedziałam jednak, że bardzo chcę zobaczyć Stare Miasto, bo właśnie dla tej części tu poniekąd przyjechałam. Wiele turystów, którzy tu spędzają urlop krążą tylko między hotelem, plażą i promenadą, nie mając wiele pojęcia na temat tego, jak wygląda centrum historyczne. A jest co oglądać!

Przede wszystkim, Rimini ma silne korzenie historyczne – miasto zostało założone w 268 roku p.n.e. W czasach Rzymskich, Rimini było kluczowym linkiem komunikacyjnym pomiędzy północą a południem półwyspu. To właśnie tu, Rzymscy cesarze wznieśli monumenty takie jak Arco di Augusto (Łuk Augusta) czy Ponte di Tiberio (Most Tyberiusza), zachowane do dziś. W czasach renesansu, gościli tu artyści tacy jak Leonardo da Vinci, tworząc katedrę Tempio Malatestiano.

Wybierając się tu na urlop, warto wyjść z plaży i zobaczyć, co historyczna część tego miasta ma do zaoferowania. 

Zabieram Was teraz na dzisiejszy spacer ze mną:

Plaża Rimini
piadina na lunch
piadina na lunch
plaża Rimini
plaża Rimini
plaża Rimini
plaża Rimini
plaża Rimini
plaża Rimini
Rimini
Rimini plaża
Rimini plaża
Rimini plaża
Rimini plaża
Rimini plaża i ryby w morzu
Rimini plaża
Rimini plaża
Rimini plaża
Rimini plaża
Rimini
Rimini
Diabelski Młym Rimini
Diabelski Młym Rimini
Rimini Tempio Malatestiano
Tempio Malatestiano

Rimini

Rimini

Arco di Augusto Rimini
Arco di Augusto Rimini

Rimini Arco di Augusto
Rimini Piazza Cavour
Rimini Piazza Cavour
Rimini Piazza Cavour

Spaghetti bolognese


To miejsce tworzymy wspólnie. Pozostańmy więc w kontakcie: