Nauka włoskiego w Trieście-recenzja kursu w Piccola Università Italiana [wpis gościnny]

Autorką wpisu jest Agata Koss, z którą zgadałyśmy się na Instagramie. Wspomniałam na jednym z InstaStories o tym, że we wrześniu wybieram się na tygodniowy intensywny kurs językowy do Rawenny. Agata odezwała się do mnie i opowiedziała mi o swoich doświadczeniach z kursem, w którym kilkukrotnie już brała udział w Trieście. Zapytałam ją, czy mogłaby opowiedzieć mi nieco więcej, a w rezultacie wrażeń było tak sporo, że postanowiłyśmy zrobić z tego osobny wpis gościnny w formie wywiadu. Oddaję więc głos Agacie.


Skąd pomysł na wyjazd na kurs językowy do Włoch?

Pomysł zapisania się na kurs języka włoskiego powstał u mnie bardzo spontanicznie. Planowałam kolejny wyjazd do Włoch, dłuższy niż normalne wakacje, bo trwający około 4-5 tygodni. Uczę się intensywnie języka włoskiego na co dzień, więc pomyślałam, że mogłabym połączyć przyjemne z pożytecznym i może znajdę jakiś ciekawy kurs. Szczerze mówiąc, miałam obawy, że takie kursy są tylko dla dzieci czy młodzieży, bo ze swojego dzieciństwa pamiętam obozy językowe pełne 12-15 latków. Poszukiwania ograniczyłam do Friuli-Wenecji Julijskiej, ponieważ planowałam cały wyjazd spędzić w Udine. Dodatkowym utrudnieniem był fakt, iż miałam precyzyjnie określony termin wyjazdu – luty 2019. Udało mi się znaleźć tylko jedną szkołę w Trieście – Piccola Università Italiana. Jak się później okazało szkoła ta, ma też swój drugi oddział w Tropei.

Jaka jest szkoła Piccola Universita Italiana w Trieście, którą wybrałaś?

Szkoła Piccola Universita Italiana jest małą, prywatną szkołą językową. Na ich stronie internetowej widnieje napis, że jest to szkoła butikowa, z czym w stu procentach mogę się zgodzić. Swoją siedzibę ma w przepięknej, starej kamienicy w samym centrum Triestu. Jest naprawdę kameralnie, bo szkoła zajmuje po prostu całe piętro. Znajduje się tam około 5 klas, gdzie odbywają się zajęcia.

Wnętrza szkoły Piccola Università Italiana w Trieście
Wnętrza szkoły Piccola Università Italiana w Trieście
Wnętrza szkoły Piccola Università Italiana w Trieście
Wnętrza szkoły Piccola Università Italiana w Trieście

Jak zapisać się na kurs i od czego zaczyna się naukę?

Na kurs możemy zapisać się online lub osobiście w szkole. Rozpoczyna się on w każdy poniedziałek i możemy brać w nim udział przez dowolną liczbę tygodni. Dla mnie była to ekstra opcja, bo można zacząć w dowolnym momencie, o ile w szkole są wolne miejsca. Nie są wymagane wcześniejsze zapisy, można zrobić to z dnia na dzień.

Każdy kurs rozpoczyna się małym egzaminem, który ma ocenić naszą znajomość języka włoskiego. Składa się on z dwóch części: pisemnej oraz ustnej. Część pisemna polega przede wszystkim na sprawdzeniu naszej znajomości czasów oraz trybów w języku włoskim, ale również umiejętności używania przyimków oraz zaimków. Egzamin w żadnym stopniu nie sprawdza naszej znajomości słówek. Trwa on około 30 minut. Później przechodzimy do sali, gdzie odbywa się egzamin ustny. Egzamin to chyba zbyt duże słowo, po prostu z nauczycielem omawiamy pisemną cześć, wspólnie omawiamy nasze błędy. Nauczyciel pyta nas jakie zagadnienia gramatyczne już przerobiliśmy. Później pyta skąd jesteśmy, dlaczego uczymy się języka włoskiego, czym się zajmujemy na co dzień, jakie są nasze zainteresowania itd. Zwykła, sympatyczna rozmowa. Zero stresu 🙂 Później dowiadujemy się jak działa szkoła i już tego samego dnia zaczynamy lekcje.

Ile godzin dziennie trwa kurs?

Szkoła oferuje trzy rodzaje kursów: kurs A, kurs B, kurs C. Kurs A – to tylko dwie godziny konwersacji dziennie, kurs B – dwie godziny gramatyki oraz dwie godziny konwersacji oraz kurs C – dwie godziny konwersacji, dwie godziny gramatyki + 4 lekcje indywidualne w tygodniu. Ja zapisałam się na 3 tygodniowy kurs B.

Z mojego punktu widzenia te cztery godziny to maksimum, ponieważ są one bardzo intensywne i wymagają od nas pełnego skupienia. Są zupełnie nieporównywane do czterech godzin lekcji z polskim lektorem, mimo iż swoje dwie polskie nauczycielki ubóstwiam wręcz i uważam, że robimy razem świetną robotę. Lekcje z gramatyki opierają się o podręcznik Progetto Italiano, który dostajemy od szkoły. Była to jedna z rzeczy, która mnie zaskoczyła, bo podczas pobytu dostałam dwa nowe podręczniki wraz z płytami i po skończonym kursie mogłam je zostawić dla siebie.

A jak wyglądały zajęcia i czy są one w 100% po włosku?

Odbywają się one w małych grupach, teoretycznie 3-8 osobowych na różnych poziomach (A1, A2, B1, B2 itd., jednak jest to bardzo elastyczne, bo bywają grupy A2/B1, wszystko w zależności od zapotrzebowania :)). Ja akurat, brałam udział w kursie na poziomie B1, więc byłam w stanie dogadać się z kadrą po włosku, ale w razie wątpliwości czy trudniejszych spraw można ze wszystkim porozumieć się również po angielsku. Cały personel jednak próbuje wszelkie sprawy załatwić z nami po włosku, bo przecież po to tu jesteśmy 🙂

Z książki korzystaliśmy niedużo, raczej do prac domowych. Przykłady podczas zajęć były wymyślane przez nauczycielkę – wszystko mega życiowe, używane w życiu codziennym. Cała gramatyka była tłumaczona po włosku i tego się trochę obawiałam, że nie dam rady, ale musicie mi uwierzyć na słowo, że to najlepszy sposób na ogarnięcia włoskiej gramatyki.

Uważam, że bardzo ułatwia to używanie danych struktur gramatycznych w życiu codziennym. Z obawy, że czegoś nie zrozumiem na dwie pierwsze lekcje brałam ze sobą słownik w razie gdybym czegoś nie zrozumiała, ale jak się później okazało wszystko było tak dobrze wytłumaczone, że nie był mi ani razu potrzebny. Dwa lub trzy razy skorzystałam ze słownika w telefonie, bo po prostu brakowało mi słówka.

Cała kadra mówi także po angielsku, więc można było wtrącić angielskie słówko, ale odpowiedź zawsze uzyskamy w języku włoskim (może na poziomach niższych jest inaczej). Lekcje z konwersacji opierały się na grach, czytaniu tekstów z gazet lub artykułów ze stron internetowych oraz ich omówieniu, słuchanie nagrań rozmów lub audycji radiowych – wszystko bardzo życiowe, nie podręcznikowe i po prostu bardzo, bardzo ciekawe.

Kim byli inni kursanci z Twojej grupy?

Podczas mojego kursu w pierwszym tygodniu byłam sama w grupie, co bardzo mi się spodobało na początku, bo mogłam oswoić się z nowym miejscem i sytuacją. Później byłam w grupie trzy osobowej i podczas mojego pobytu w szkole, w żadnej z grup nie było więcej osób.

Do szkoły uczęszczają ludzie z całego świata (ale przede wszystkim kobiety, co mnie akurat nie zdziwiło).

Podczas mojego pobytu były kobiety z Japonii, Libii, Ukrainy, Mołdawii, Niemiec, Belgii oraz Austrii, ale także osoby, które mieszkają we Włoszech od dłuższego czasu. Uważam to za duży plus, bo mieszają nam się różne, czasami zupełnie odmienne kultury, co napędza nowe tematy do rozmów, przez co te lekcje z konwersacji nie są sztuczne.

A co po zajęciach? 

Szkoła oferuje również bogaty program kulturalny: wspólne oglądanie włoskich filmów, wycieczki z przewodnikiem po okolicy, wizyty w teatrze, operze i wiele innych. Na każdy tydzień jest inny program, który dostajemy w każdy poniedziałek. Część rzeczy jest wliczona w cenę kursu, niektóre są dodatkowo płatne (około 10-20 euro w zależności od atrakcji). Wszystko naprawdę przemyślanie i warte swojej ceny.

Co podobało Ci się najbardziej podczas kursu?

To co mi się najbardziej spodobało to atmosfera. Osoby, które uczą się w szkole spotykają się często po zajęciach same, ale także z nauczycielami, na kawę, wino czy po prostu wspólne zwiedzanie Triestu. Nie ma tam jasno postawionych granic uczeń-nauczyciel, co jest mega miłe i pozwala otaczać się językiem tak na prawdę cały dzień, bo podczas tych spotkań też mówimy tylko po włosku. Kadra jest młoda, uśmiechnięta, energiczna, chętna do pomocy. Nie miałam wcześniej kontaktu z żadną szkołą języka włoskiego, tylko ze szkołami języka angielskiego i w żadnej ze szkół nie było aż tak domowo i przyjacielsko. Trochę jak na spotkaniu z przyjaciółmi: pijesz kawę, opowiadasz o filmie, który wczoraj widziałeś, a jednocześnie widzisz, że złapałeś np. „pronomi relativi”.

Poza tym ja, jako osoba dość wstydliwa przy nowych osobach dodatkowo z ogromną blokadą w mówieniu po włosku, czułam się tam rewelacyjnie. Uśmiechnięta kadra, zachęcająca do mówienia, ale także na bieżąco poprawiająca błędy, ale w taki sposób, że nie blokujesz się przy dalszym mówieniu. Nikt nikogo nie popędzał ani nie krytykował, a wręcz przeciwnie, bo większość z nas, uczniów, ma problemy właśnie z mówieniem, więc podpowiadaliśmy sobie nawzajem.

Elastyczne nauczycielki dopasowywały tematy lekcji/rozmów, bo wiedziały mniej więcej co kogo interesuje, a wtedy łatwiej się odblokować. Ja nazwałam tę szkołę „scuola magica”, bo moja blokada w mówieniu przy nauczycielce minęła po 15 minutach lekcji, a po paru dniach w szkole także przy „prawdziwych” Włochach, przy których przez rok nie powiedziałam ani słowa po włosku.

Czy było coś, co Ci się nie spodobało?

Znalazłam tylko jeden minus tej szkoły, ale może to wynikać z moich prywatnych upodobań. Według mnie zagadnienia gramatyczne były omówione na zbyt małej liczbie przykładów, za mało było prac domowych i ćwiczeń. Co prawda, jak poprosiłam o dodatkową pracę domową to bez problemu dostałam dodatkowe zadania od nauczycielki, które sprawdziłyśmy na następnej lekcji. Dla mnie to minus, bo lubię sobie wszystko dobrze przećwiczyć, ale dla kogoś to może być plus, że nie ma przymusu dodatkowej pracy po lekcjach.


Podsumowując, polecam całym sercem tę szkołę, ale także każdy inny tego typu kurs języka włoskiego, bo nie ma według mnie bardziej efektywnej nauki! A najlepszą rekomendacją szkoły w Trieście powinien być fakt, iż zapisałam się na kolejny kurs od września tym razem 3 miesięczny, kończący się egzaminem CELI!

Dane szkoły:

Piccola Università Italiana – Le Venezie

Via Armando Diaz, 16, 34124 Trieste TS, Włochy

https://piccolauniversitaitaliana.com/ 

Ceny kursów zależą od rodzaju kursów i są określone na tej stronie

Triest
Triest
Triest
Triest

 

___

zdj. główne: Alberto Cocchi via Unsplash

Pozostałe zdjęcia zostały przesłane przez Agatę


Ilustracje we włoskich klimatach banner


To miejsce tworzymy wspólnie. Pozostańmy więc w kontakcie: