Moja pierwsza podróż do Włoch – Palermo & Mondello [cz.1]

Jakiś czas temu, kiedy otworzyłam swoją skrzynkę mailową, znalazłam wiadomość od młodej czytelniczki o imieniu Emilia. Napisała, że jeszcze nigdy nie była we Włoszech, ale pokochała ten kraj poprzez naukę języka i książki. Emilia nie podróżowała wcześniej nigdzie indziej, czekając na swoją pierwszą wymarzoną podróż właśnie do Włoch. Zapytała mnie też o rekomendację miejsca na „tę” podróż.  

Oczywiście nie mogłam zignorować tego maila, wiadomość Emilii mnie urzekła. W gruncie rzeczy, obudziła we mnie wiele refleksji. Po pierwsze poruszyło mnie, że ta młodziutka dziewczyna mimo, że jeszcze nie była we Włoszech, to już jest tym miejscem zafascynowana (i doskonale to rozumiem). Głowa takiej osoby pełna jest więc wyobrażeń, oczekiwań, być może nawet obaw przed pierwszą podróżą, a także skonfrontowaniem swoich marzeń z rzeczywistością. Po drugie – pierwsza podróż do Włoch zawsze jest na swój sposób magiczna, a ona wciąż ma emocje z tym związane przed sobą! Czyż to nie ekscytujące?! Po trzecie wreszcie – stanęłam w obliczu pytania o rekomendowane miejsce. I tu właśnie zatrzymałam się na dłużej.

Uroki pierwszych podróży

Pierwsze podróże do nowego kraju zawsze są wyjątkowe, bo determinują nam jego postrzeganie. To trochę jak jechać z czystą kartką i dopiero podczas tej podróży robić jakieś zapiski, notatki. A przecież Włochy są tak różnorodne, że nie ma możliwości pojechać do jednego regionu i poznać kraj! Możnaby to powiedzieć o każdym państwie, ale według mnie Włochy są pod tym kątem szczególne. Jadąc na północ, zetkniemy się z zupełnie inną kulturą, kuchnią, a nawet architekturą, niż w środkowych, czy południowych Włoszech. Przez silny podział i odrębność regionów, można by powiedzieć, że każdy region we Włoszech jest nieco jak osobny mały kraj.  

Jak więc wybrać miejsce na pierwszą podróż do Włoch? Miejsce, które da nam coś w rodzaju przedsmaku Włoch, wzbudzi apetyt na więcej, pokaże różnorodność i będzie swojego rodzaju kwintesencją Włoch? Zanim zdradzę Wam, co odpowiedziałam Emilii, wrócę wspomnieniami do mojej pierwszej podróży do Włoch, która miała miejsce w 2011 roku.

Moja pierwsza podróż do Włoch – Sycylia

Właściwie to moja noga postanęła we Włoszech kilka lat wcześniej, w 2006 roku, kiedy to z przyjaciółkami z liceum, w ramach letniego obozu wracałyśmy autokarem z Francji. W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się w Mediolanie dosłownie na parę godzin. Pamiętam z tego tylko i wyłącznie Plac i Katedrę Duomo, które zrobiły wrażenie, jednak poprzez zmęczenie podróżą nie starczyło mi wtedy energii i sił na dłuższy zachwyt. Osiemnastoletnia wtedy Agnieszka nie miała zielonego pojęcia, że około 10 lat później będzie dużo bardziej związana z tym miejscem i że będzie ono miało dla niej ogromnie osobiste znaczenie. Mimo tego „epizodu”, nie rozważam jednak Mediolanu jako mojej pierwszej wyprawy, gdyż spędziłam tam wtedy zaledwie parę godzin, i to „po drodze”.

Moja pierwsza PRAWDZIWA podróż do Włoch odbyła się na Sycylię. Mój wybór nie był wtedy bynajmniej kierowany miłością do Włoch. Nie wiedziałam jeszcze wtedy czy Włochy pokocham czy nie. Ciągnęło mnie już wtedy, by zobaczyć ten kraj, ale nie miałam sprecyzowanych oczekiwań. Na wybór Sycylii padło z przeczyn praktycznych. Otóż, wyjazd ten zaplanowałyśmy z moją starszą siostrą dość spontanicznie. Bardzo chciałyśmy wybrać się wspólnie gdzieś w nadmorskie klimaty. Jako, że moja siostra mieszka w Londynie, a ja w Krakowie, postanowiłam ją wtedy odwiedzić. Plan był taki, że po kilku dniach w Londynie wskoczymy w samolot i polecimy razem. Padło na Sycylię, ze względu na dobre połączenie, ceny biletów, dogodny dla nas termin. Lot odbyłyśmy do Palermo, tam też postanowiłyśmy się zatrzymać. Nie zwiedzałyśmy całej wyspy, zdecydowałyśmy dogłębniej wyeksplorować Palermo, a także nacieszyć się kąpielami słonecznymi w przyległym do Palermo nadmorską miejscowością – Mondello.

 

To jednak wystarczyło, by tę miłość rozbudzić. Pamiętam duży ruch, ogromny hałas i lekki bałagan. Gwar. Targowisko pełne ludzi i krzyczących Włochów. Powolne popołudnie z drzemiącymi sprzedawcami na krzesłach przy lokalach, zamknięte sklepy popołudniami, piękne wille Mondello, świeże owoce morza, obrzydzenie kiedy po raz pierwszy spróbowałam grilowanych ‚macek’, burzę piaskową w Mondello. Starego brodatego imigranta, który wieczorami próbował sprzedawać bublowate świecące gadżety podchodząc do ludzi jedzących przy stolikach na zewnątrz restauracji w ciepłe wieczory. Pamiętam jak dziś rozmowę z lokalnym sprzedawcą, który powiedział mi, że sycylijczycy nie uważają Sycylii za część Włoch i viceversa. Że północ nie przepada za południem a południe za północą. Nie wiedziałam jeszcze do końca co to znaczy (jako, że nigdy wcześniej nie byłam w żadnej innej części Włoch), jednak zaintrygowało mnie to, a to co zobaczyłam zdecydowanie wzbudziło ciekawość, by sprawdzić więcej. Ta wyprawa zapoczątkowała serię różnych zdarzeń, a także naszą siostrzaną tradycję, by co roku spotykać się w innym miejscu we Włoszech (i od tej pory regularnie spotykamy w jakimś mieście włoskim, m.in. Piza, Bolonia, Rzym, Mediolan). 

 

Wracając jednak do mojej korespondencji mailowej z Emilią… Chwilę zastanawiałam się, co mogę jej poradzić jeśli chodzi o wybór miejsca na pierwszą podróż. Sama mam jeszcze przed sobą zobaczenie wielu miejsc we Włoszech. Po chwili jednak zastanowiłam się i instynktownie pomyślałam o Toskanii. Ten region na pierwszą podróż do Włoch byłby swego rodzaju kwintesencją. Możliwość łatwego poruszania się (samochodem lub pociągiem) pomiędzy miasteczkami, możliwość delektowania się slow life w toskańskich wioskiach, dostęp do morza. Wspaniałe jedzenie, delektowanie się winem… Czyż to nie idealny scenariusz na pierwszą podróż do Włoch? Spytałam też mojego narzeczonego (Włocha) o jego wybór. Po chwili zastanowienia również wskazał Toskanię (albo coś w tym jest albo po prostu jesteśmy wyśmienicie dopasowani 😉 A może obie opcje!)

Jeśli wciąż masz przed sobą pierwszą podróż do Włoch – trochę zazdroszczę Ci, że wciąż masz to przed sobą!

Wkrótce na blogu jako kontynuację wpisu o piewszej podróży będziecie mogli przeczytać rekomendacje innych blogerek!  

A gdzie odbyła się Twoja pierwsza podróż do Włoch? Jakie emocje Ci towarzyszyły i dlaczego wybór padł na to miejsce? A może wciąż masz ją przed sobą? Koniecznie opisz swoją historię w komentarzu 🙂