Podróże na własną rękę [cz.1]

Niezależnie od tego czy wybieracie się do Włoch czy do innego kraju w Europie lub na świecie, macie do dyspozycji mnóstwo opcji podróżowania, zarówno jeśli chodzi o transport, noclegi, zwiedzanie i aktywności na miejscu. Niektórzy preferują korzystanie z usług biur podróży, dzięki czemu poza wyborem miejsca i daty, nie muszą się martwić kwestiami organizacyjnymi, takimi jak lot i zakwaterowanie. Oczywiście, to świetna opcja dla osób, które nie mają czasu ani ochoty zajmować się planowaniem wyjazdu, chcą się po prostu spakować i znaleźć w wymarzonym miejscu. Są też osoby, które preferują wyjazdy ‚na własną rękę’, podczas których mogą kształtować swoją podróż w zależności od własnych oczekiwań, kreatywności i zdolności organizacyjnych. Mówiąc o różnych sposobach podróżowania nie mam na myśli tylko kwestii transportu i noclegu, gdyż w gruncie rzeczy najważniejsze jest to, w jaki sposób będziecie cieszyć się miejscem, do którego się wybieracie. Niezależnie od tego, pod którą opcją się podpiszecie, każda jest dobra, o ile tylko sprawia, że jesteście zadowoleni, a podróż spełni Wasze oczekiwania!

 

 

Co oznacza dla mnie ‘wyjazd na własną rękę’?

Organizację wszystkiego od A do Z, od szukania lotów, transportu, hoteli, poprzez organizację czasu na miejscu. Wyjazd na własną rękę może mieć mnóstwo barw – dla jednych będzie to wyjazd pod namiot, dla innych spontaniczna podróż kamperem, stopem, wyjazd solo, albo wyprawa samochodem i nocowanie w wielu miejscach po drodze. Innym razem przelot samolotem i organizacja czasu na miejscu. Każdy z tych wyjazdów będzie zupełnie inny i każdy z nich może zagwarantować niezapomniane przeżycia. Osobiście często korzystam z opcji lotniczych, noclegi rezerwuję przed wylotem, a przed wyjazdem dużo czytam o miejscu, do którego się wybieram. Nie planuję jednak skrupulatnie każdego dnia przed wyjazdem i pozostawiam duży margines na spontaniczność na miejscu. Wiem, że niektórzy preferują wcześniejsze przygotowanie rozpiski dni. Ja przygotowuję raczej listę rzeczy i miejsc, na których zobaczeniu mi zależy. Wyjazd na własną rękę może wyglądać u każdej osoby inaczej. Grunt to się odważyć i znaleźć sobie taki sposób, który będzie Wam odpowiadał i z którym będziecie się czuli bezpiecznie.

 

Dlaczego ‘na własną rękę’?

Miałam okazję podróżować z biurem podróży chyba dwa razy w moim życiu (jakieś 10 lat temu…) i wspominam to bardzo dobrze. Byłam wtedy jednak młodsza, miałam inne oczekiwania, a z czasem odkryłam też, że to, z czego biuro podróży mnie ‘wyręcza’ oferując gotowe opcje są rzeczami, których organizacja sprawia mi ogromną przyjemność! I wiem, że nie każdy będzie podzielał mój entuzjazm (nie każdy musi), ale w moim przypadku świadomość tego, że mogę zorganizować sobie wyprawę dostosowaną do moich potrzeb, wybrać nocleg w wybranej przeze mnie okolicy, jeść tam, gdzie jedzą lokalsi, dowolnie zmieniać i dopasowywać program mojej podróży – to sprawia mi ogromną frajdę i daje ogromne poczucie wolności.

Nowy cykl wpisów

Pisząc ten wpis właśnie przygotowuję się do wymarzonej podróży do Tajlandii, w którą wyruszamy z mężem już za kilka dni i mimo tego, że będzie to długa podróż w nieznane (dosłownie!), wszystko organizujemy sobie sami. Ponieważ już kilka osób pytało mnie o moje sposoby w planowaniu podróży (gdzie szukam biletów, noclegów, jak planuję czas na miejscu itp.) na własną rękę, postanowiłam uruchomić cykl wpisów, w których będę dzielić się moimi praktykami takich wyjazdów. Jeśli macie pytania lub sugestie co do konkretnych tematów, napiszcie koniecznie w komentarzu!  W kolejnym wpisie skupię się na kwestii poszukiwania lotów (forma przemieszczania się, z której osobiście korzystam najczęściej podróżując do innego kraju).

Być może moje praktyki przydadzą się komuś z Was, niezależnie od tego czy jedziecie do Włoch czy gdziekolwiek indziej. A jak Wy lubicie podróżować, z biurem podróży czy na własną rękę? Planujecie wszystko szczegółowo wcześniej czy stawiacie na spontaniczność? Dajcie znać w komentarzu!