Pieczonki – regionalne polskie danie z ognia, które zachwyciło Włochów

Dzisiaj postanowiłam podzielić się z Wami czymś zupełnie niespodziewanym – regionalnym przepisem z południowej Polski, okolic, z których pochodzę. Nie bez powodu publikuję go właśnie o tej porze roku – słoneczny jesienny dzień to idealna pora roku na przygotowanie tego dania! W takie dni smakuje najlepiej – podczas gdy otaczają nas złote spadające liście, pomimo lekkiego chłodu przygrzewają jeszcze promienie słońca, a do nas dochodzi zapach ognia i pieczonek, mmm. Pogoda i pora roku nie są bez znaczenia również dlatego, że danie to przygotowuje się w żeliwnym kociołku na prawdziwym ogniu, co wymaga specjalnego miejsca, w którym można rozpalić ognisko.

Dla tych, którzy takowym nie dysponują mam słowo pocieszenia – danie może być także przygotowane na patelni! Wciąż będzie smakować bardzo dobrze, jednak nic nie dorówna aromatom nadanym przez prawdziwy ogień.

pieczonki

 

Rok temu przyjechała do Polski rodzina mojego narzeczonego z Włoch, która odwiedziła nas w Krakowie. Zabraliśmy ich na jeden dzień do moich rodziców (około 50 km od Krakowa), gdzie postanowiliśmy przygotować dla nich właśnie ten posiłek. Nie jest to zbyt dietetyczne danie (a raczej jego przeciwieństwo), ale trzeba przyznać, że świetnie odzwierciedla kwintesencję polskiej kuchni – lokalna kiełbasa, ziemniaki i buraki z cebulką przypieczone razem na ogniu wyzwalają nieziemski smak! Była to również okazja, aby ugościć rodzinę w ogrodzie, w trakcie gdy nasz obiad przygotowywał się obok kusząc aromatem pieczonych ziemniaków i warzyw. Mmmm.

Ponieważ goście zachwycali się daniem i nie była to bynajmniej włoska kurtuazja, a prawdziwy zachwyt, postanowiłam podzielić się z Wami tym skrawkiem południa Polski i daniem, którym możecie zabłysnąć przed swoimi włoskimi przyjaciółmi, jeżeli chcecie przygotować dla nich coś regionalnego z polskiej kuchni. 

PIECZONKI

Nie muszę chyba tłumaczyć skąd wywodzi się ta nazwa – pieczenie na ogniu mówi samo za siebie. Dodam jednak, że danie to w zależności od miejsca nazywane bywa też prażonkami lub duszonkami (spotkałam się jeszcze z innymi odmianami nazwy, których teraz nie pamiętam). Moi rodzice mieszkają w Bukownie, w okolicy Olkusza, jednak potrawa znana jest ogólnie w województwie śląskim. Bukowno kiedyś należało do województwa śląskiego, po zmianach administracyjnych zostało przypisane do małopolskiego, jednak pewne tradycje pozostały. W woj. śląskim organizowany jest nawet coroczny „Światowy Festiwal Prażonek” (wyobraźcie sobie jaki zapach musi mu towarzyszyć!).

Co ciekawe, wyczytałam, że żeliwne kociołki używane do tej potrawy produkuje się w miejscowości zwanej Poręba i jest to jedyne miejsce w Polsce, w którym wciąż odbywa się taka produkcja. Ale jak już wspomniałam – nic nie stoi na przeszkodzie, aby zrobić pieczonki we własnej kuchni na patelni, tym bardziej, że ich przygotowanie jest banalnie proste!

PRZEPIS

 

pieczonki krok 1

Potrzebne nam są:

  • ziemniaki
  • buraczki
  • marchewka
  • cebula
  • kiełbasa
  • wędzony boczek

 

pieczonki krok 2

Ziemniaki kroimy grubo, cebulę i marchew w plasterki, burak w kostkę. Boczek i kiełbaskę kroimy w plasterki jak na zdjęciu.

 

pieczonki krok 3

Układamy w kociołku warstwami. Na samo dno kładziemy skórę z boczku, następnie grubo pokrojone ziemniaki, plasterki cebuli, marchew, buraki. Warstwy te delikatnie solimy i pieprzymy, dalej dodając pokrojone w plasterki boczek i kiełbasę. I warstwowanie zaczynamy od nowa, czyli na warstwę mięsną znowu kładziemy ziemniaki itd. aż do napełnienia garnka.

 

pieczonki krok 4

 

pieczonki krok 5

 

Na każdą warstwę dodajemy trochę soli i pieprzu. Na koniec można wszystko przykryć liściem kapusty.

Wszystko to oczywiście nakrywamy pokrywką kociołka.

 

pieczonki krok 6

Pieczonki z kociołkiem nakładamy na rozpalony wcześniej ogień. Nie może on być zbyt intensywny, aby pieczonki się nie przypaliły zbyt mocno. Ważne jest, aby z każdej strony kociołka płomień był w miarę równomierny, dlatego od czasu do czasu należy rozgarnąć i ‚poprzesuwać’ ogień.

 

pieczonki krok 7

Pieczemy około 45 minut.

 

pieczonki krok 9

Pod koniec sprawdzamy czy pieczonki są wystarczająco miękkie. Jeżeli tak…

 

pieczonki krok 10

Mieszamy dokładnie zawartość kociołka i nakładamy na talerze 🙂

pieczonki-blog

Czasami podaje się do picia kefir, jednak nie każdy jest fanem tego specyficznego połączenia (ja jestem!), dlatego można je pominąć.

Smacznego!

_______________________

Ten wpis bierze udział w konkursie serwisu e-turysta Polska jest do zwiedzenia i zjedzenia. Tak, zależy mi, aby wygrać aparat cyfrowy Canon PowerShot G3 X, aby dzielić się z Wami jeszcze lepszymi zdjęciami z podróży, a także, aby blog zaistniał na Smaker.pl 🙂

noclegi

  • Pingback: topfuck123gals.mobi i'll provide a link qW9TNl()

  • Pingback: Nuevos países, nuevas gastronomías - Revista de Viajes | Magellan()

  • Duszonki to to jednak coś innego. Przepis jest bardzo podobny, ale największą różnicą jest kociołek, gdzie w duszonkach jedzenie faktycznie się dusi. Pokrywka jest od góry mocno przykręcana specjalną śrubą tak, że w kociołku powstaje bardzo duże ciśnienie.
    Z innych różnic to przy duszonkach cały garnek wykłada się liśćmi kapusty. Dzięki czemu reszta jedzenia się nie przypala. Dodatkowo skórkę boczku daje się na górę, nie na spód. Co do zawartości to wygląda to tak samo, poza burakami. Z nimi się jeszcze nie spotkałem 🙂

  • @kingagajewska:disqus a to ciekawe, że akurat w US mialaś okazję skosztować 😉 Ale rodzinka pochodzi z południa Polski? Bo dużo osób już nawet z Krakowa jej nie zna, tak mocno lokalna jest!

    • Akurat wtedy nadarzyła się okazja, żeby zrobić pieczonkę. Mam z nią bardzo miłe wspomnienia 🙂
      A rodzina cała z Krakowa, więc pewnie dlatego pamiętali o tej potrawie.

  • Pycha!!! Przypomniałaś mi tym wpisem mój pierwszy wyjazd do Stanów Zjednoczonych i pieczonkę jedzoną nad jeziorem w rodzinnym gronie. Muszę kiedyć powtórzyć ten smak.