O czym warto wiedzieć przed (pierwszą) podróżą do Włoch? 47 faktów, myśli i sugestii.

O pierwszej podróży do Włoch się nie zapomina. Tak naprawdę to żadnej się nie zapomina. Jednak ta pierwsza ma w sobie coś nadzwyczaj wyjątkowego i wpływa na dalsze postrzeganie Włoch. W zależności od tego, jakie miejsce wybierzesz jako swoją pierwszą podróż, może spotkać Cię różny rodzaj tzw. „pierwszej fascynacji”. To tak jak z pierwszym wrażeniem na randce – może zdarzyć się, że już od początku ogarnie Cię dziwny dreszczyk emocji i motyle w brzuchu i będziesz chcieć więcej! Tak było w moim przypadku.

Dlatego zebrałam (subiektywną) listę uniwersalnych rzeczy, które pomogą przygotować się mentalnie do pierwszej podróży we Włoszech. To rzeczy, o których warto pamiętać i które sprawią, że w pełni poczujesz atmosferę Italii i Twój wyjazd będzie jeszcze bardziej wyjątkowy!  Choć może być ich dużo więcej, w zależności od miejsca i regionu, do którego się wybierasz. Każdy z nich rządzi się poniekąd własnymi prawami 🙂

47 rzeczy, które warto wiedzieć przed pierwszą podróżą do Włoch:

  1. Zabierz ze sobą wygodne buty do chodzenia.
  2. Naucz się podstawowych zwrotów włoskich. Jest to bardzo mile widziane.
  3. Nie wybieraj hoteli sieciówek. Wybierz nocleg w apartamencie w śródziemnomorskim stylu prowadzonym przez Włocha, B&B lub pensjonacie. Poczujesz klimat miejsca dużo bardziej.
  4. Przygotuj się na porządniejszy posiłek w godzinach wieczornych.
  5. Lunch zjedz do 14, a kolację (która we Włoszech jest naszym obiadem ze względu na rozmiar i obfitość dań) po 20. W między czasie możesz nie znaleźć zbyt wiele otwartych miejsc.
  6. Wielu Włochów obrusza się, gdy wspomnianej wyżej przerwę nazywa się siesta (zwłaszcza na północy). Przekonują zawzięcie, że siesta jest w Hiszpanii, a u nich to po prostu pauza… 
  7. Nie pytaj Włochów, czy po ugotowaniu makaronu przelewają go zimną wodą…
    włoska pasta
  8. …ani czy do wody podczas gotowania makaronu dolewają oleju. Odpowiedź na oba pytania brzmi NOOOOOOO! Do tego obrzucą Cię spojrzeniem, jak gdybyś zwariował/a proponując taką profanację.
  9. Pamiętaj, że w pełnej włoskiej kolacji (una cena) pasta nie jest daniem głównym, a primo piatto, czyli pierwszym daniem. Zwykle następuje ono po przystawkach, a przed daniem głównym i deserem [sic!].
  10. Nie spodziewaj się pasta (makaronu) tonącego w sosie.
  11. Nie używaj łyżki do jedzenia makaronu. Włosi nigdy tego nie robią…
  12. Spróbuj włoskich śniadań na słodko.
    włoskie śniadanie
  13. Wybieraj restauracje, w której jako goście przeważają Włosi, a nie turyści.
  14. Pij dużo wody w miesiącach letnich! W wielu miastach woda z tzw. punktów dostępu do wody jest pitna!
  15. Nie proś o ketchup ani sosy do pizzy… (dla nich to kolejna profanacja). Faktem jest, że włoskie pizze w swoich podstawowych składnikach są tak wyśmienite i soczyste, że nie potrzeba im nic więcej.
  16. Bądź elastyczny i spontaniczny w swojej podróży.
  17. Kup przewodnik, ale nie przywiązuj się do niego. Nie spaceruj z nosem w książce, rozejrzyj się wokół siebie.
  18. Weź ze sobą powieść z Italią w tle. Jeszcze bardziej wczujesz się w klimat!
    Mario Puzo rodzina borgiów
  19. Przed podróżą poszukaj polecanych przez innych miejsc. Poczytaj blogi (pisałam o różnych polskich blogach o Italii), sprawdź TripAdvisor.
  20. Szukaj jak najwięcej miejsc, których nie opisują przewodniki.
  21. Kup notes do spisywania myśli z podróży.

    notes podróżniczy
    mój notes podróżniczy
  22. Spaceruj tam gdzie poniosą Cię nogi (lub wzrok).
  23. Daj się ponieść zmysłom, podążaj za zapachem, smakami, kolorami.
  24. Spróbuj owoców morza!
  25. Wybierz się na lokalny targ, tzw. mercato.
    włoski lokalny targ - mercato
  26. Spróbuj nie wyglądać jak typowy turysta z wielkim plecakiem. Poobserwuj miejscowych i ich styl.
  27. Spytaj miejscowych o regionalne potrawy charakterystyczne tylko dla danego regionu.
  28. Wyjedź poza duże miasto do mniejszej miejscowości, a nawet wioski. Poznasz inną Italię.
  29. Na południu Włoch w niektórych miejscach nie bądź zdziwiony jeśli nie zobaczysz na przystankach rozkładu autobusu. Albo jeśli go zobaczysz, a nic nie przyjedzie…
  30. Miej świadomość, że każdy region Włoch jest od siebie bardzo różny. Nigdy nie myśl, „w pełni poznałem/am Włochy”.
  31. Kup w najbliższym stoisku z owocami winogrona, na targu dobry ser, w piekarni pieczywo, lokalne przekąski, a jeśli jesteś blisko morza – szukaj stoisk ze świeżymi smażonymi na miejscu owocami morza – zrób sobie lunch na plaży lub na trawie w parku.
  32. Zabierz dodatkową pamięć do Twojego aparatu 🙂
  33. Uważaj na taksówkarzy, mogą próbować policzyć więcej za kurs widząc, że jesteś turystą.
  34. Jeśli mówisz lub zamawiasz coś po włosku, zwróć uwagę na wymowę (rodzajniki przed rzeczownikami) i wymawianie podwójnych liter… W przeciwnym razie wymawiając makaron pene zamiast penne w restauracji zamawiasz… penisa 😉
  35. Uważaj na swoją torebkę, portfel i cenne rzeczy (jak wszędzie).
  36. Korzystaj z publicznego transportu (zwłaszcza pociągi pomiędzy dużymi miastami, ich sieć jest dość dobrze zorganizowana).
  37. Spróbuj pizzę!
    włoska pizza
  38. … Ale nie spodziewaj się pizzy z miliona dodatkami. I tak będzie pyszna.
  39. Degustuj włoskie wina!
    włoskie wino
  40. Spróbuj włoskich lokalnych wędlin i serów, a także dań z nich sporządzonych.
    włoskie sery
  41. Spróbuj włoskich lodów gelato zwłaszcza w miejscach, gdzie wyrabiają je ręcznie sami.
  42. Spróbuj włoskiego espresso.
  43. Nie zamawiaj kawy z lodami (mrożonej) jeśli oczekujesz ogromnego pucharku z kawą i rozpuszczającymi się lodami. Zamiast tego możesz otrzymać skromny kieliszek z czarną espresso i kostką lodu (też warty spróbowania i zaskakująco orzeźwiający).
    włoska kawa mrożona
  44. Nie zamawiaj latte! Dostaniesz samo mleko.
  45. Udaj się na mniej turystyczne plaże (z dala od dużych hoteli).
  46. Jeśli jesteś (lub jesteś z) wprawionym kierowcą, wypożycz samochód. W ten sposób dotrzesz do miejsc „spoza przewodnika” i wtedy dopiero naprawdę odkryjesz Italię!
  47. I na koniec moje motto podróży (gdziekolwiek by one nie były):
    Find beautiful place and get lost. 

    Zgub się i rozkoszuj się tym. Szukaj miejsc, o których nie piszą przewodniki. Eksploruj na własną rękę.
    find beautiful place and get lost

    Masz pytania lub własne sugestie? Napisz w komentarzu! 🙂

    Attenzione: Wszystkie powyższe zdjęcia pochodzą z własnej kolekcji i podróży.

Śledź mój blog na Bloglovin

  • olgierd

    o tym, że na pierwszej podróży się nie skończy bo na pewno zechcecie jeszcze nieraz wrócić 😀 http://www.delonghi.com/pl-pl/strony-funkcjonalne/uzupelniajce-linki-naglowka/dolce-vita-lekcja-1-odkrywanie

  • Zima na Warmii i Mazurach

    Niektóre z powyższych porad można odnieść również do innych krajów – fajnie odświeżyć sobie odpowiednie zachowania za granicą. Na wymawianie podwójnych liter będę szczególnie uważał 🙂

  • Bardzo pomocna lista. Do punktu 20 dorzucę, że najlepszą metodą na znalezienie takich perełek jest wejście do baru i wypytanie miejscowych. Jesli barman nie wie, bo za młody lub nie jest miejscowy to na pewno starszyzna pomoże :-). Najlepsze są bary w małych wioskach, w których niby nic nie ma, a jednak skrywają piekne i ciekawe miejsca! Pozdrawiam!

  • Ja też i faktycznie jest to miłe i zawsze wzbudza dużą ekscytację, zwłaszcza, że polskie produkty są smaczne 🙂 W zamian oczywiście dostajemy włoskie (ostatnio dostaliśmy świąteczną przesyłkę z dzemami domowej roboty z Włoch mmmm) więc taka wymiana najwidoczniej się sprawdza 🙂

  • Ja zazwyczaj zabieram ze sobą upominki dla miłych gospodarzy- coś polskiego np. ptasie mleczko albo buteleczkę naszego alkoholu. Zawsze wzbudza to ogromną radość. A z mojej strony jest to forma podziękowania 🙂