Myśl jak Leonardo da Vinci: 7 zasad w drodze do genialności człowieka

Nie wiem czy też tak macie, ale pod koniec niemal każdego dnia marzę o tym, by doba była dłuższa. Mimo, że nie mam dzieci i z moim narzeczonym żyjemy niezależnie od osób trzecich, a to jak spędzamy czas wolny zależy tylko i wyłącznie od naszych potrzeb lub kaprysów, to życzenie wydłużenia doby daje mi się we znaki. Chapeau bas dla tych, którzy w tym całym kołowrotku pracy i innych zajęć posiadają jeszcze rodzinę i są w stanie wygospodarować czas na własny rozwój pasje! Czasami myślę sobie, że to może tylko kwestia lepszej organizacji.

Podziwiam ludzi, którzy są w stanie narzucić sobie pewną dyscyplinę i dopasować swoje dni do pewnego regularnego rytmu. Pobudka o 6, prysznic, śniadanie w domu, poranny fitness, różne sprawy i jest dopiero godzina 10. Ja o tej porze dopiero rozkręcam się do działania. Jeśli trening to wieczorem. Śniadanie dopiero w pracy bo rano się śpieszę. U każdego wewnętrzny zegar działa jednak inaczej, lubię posiedzieć do późna wieczorem, wtedy dużo lepiej mi się myśli. Śmieję się, że już taka moja południowa (włoska) natura 😉 Myślę sobie jednak, że jakikolwiek rytm prowadzimy, ważne by w tym biegu i zachować równowagę. Constans. I potrafić kontemplować chwilę.

Ostatnio usłyszałam takie zdanie (mogłam nieco przeinaczyć): W końcu nie po to żyjemy, żeby całe życie pracować na płacenie rachunków i na końcu umrzeć. W pełni się zgadzam. Nikt nie chce, aby to stało się esencją jego życia. W rezultacie każdy pod koniec rozliczy się sam wobec siebie z tego, jaką jakość życia sobie stworzył i czy przeżył życie szczęśliwie. O ile czasami jesteśmy postawieni przed zdarzeniami niezależnymi od nas, to na wiele rzeczy jednak mamy wpływ, zaczynając chociażby od sposobu postrzegania świata, uważności.  To ona właśnie bardzo często wpływa na to czy chwytamy okazje życiowe, czy przechodzimy obok nich ze spuszczoną głową i pretensjami, że nic dobrego nam się nie przydarzyło. 

Jak to wszystko się ma do Leonarda da Vinci? Wiemy, że Leonardo był geniuszem i to nie podlega żadnym wątpliwościom. Kierowany matematycznymi zdolnościami i humanistycznym zmysłem potrafił łączyć te dwie dziedziny zarówno w swojej pracy, jak i codziennym życiu. Można powiedzieć, że „on po prostu się taki urodził, miał talent, koniec kropka”. Ale było w tym coś więcej. Praca nad sobą. Dużo wygodniej powiedzieć „on ma talent, a ja nie”. Ale można też spróbować. Leonardo wszystko co zrobił zbudował ciężką pracą w przenośni i dosłownie. Nie tylko oddawał się pracy nad wynalazkami, rzeźbami, malarstwem, muzyką, pisaniem i wieloma innymi dziedzinami, ale pracował przede wszystkim nad sobą – rozwojem ciała, umysłu i zmysłów. Wiedział w jaki sposób wykorzystać swój maksymalny potencjał na każdym polu – tworząc idealną synergię umysłu i ciała. Wierzył, że właśnie to pozwala nam osiągać coraz wyższe góry. 

Jakiś czas temu na blogu zwróciłam uwagę na książkę „Myśleć jak Leonardo da Vinci”, która zainspirowała mnie do rozpoczęcie nowego cyklu o rozwoju. I sama się tu biczuję bo od tamtego wpisu minęły 2 miesiące (tak…), a ja nie wykrzesałam z siebie energii, aby kontynuować tę serię. Nie dlatego, że o niej zapomniałam, a z innych priorytetów. Wracam jednak do myśli Leonarda, bo ona pozwala na chwilę spauzować. I nauczyć się tego, jak maksymalnie wykorzystać własny potencjał na każdym możliwym polu. I Was do tej podróży zapraszam. 

Myśl jak Leonardo da Vinci

 

 

Leonardo kierował się on w życiu 7 zasadami. Nazywane one są 7 zasadami w drodze do genialności człowieka:

1. Curiosità – nienasycona ciekawość życia i pragnienie ciągłej nauki;

2. Dimostrazione – nieustanne sprawdzanie wiedzy, doświadczanie, wytrwałość i gotowość do uczenia się na błędach;

3. Sensazione – nieustanne wyostrzanie zmysłów, zwłaszcza wzroku (jako metoda wzmocnienia doznań);

4. Sfumato – (dosłownie: „rozpływający się we mgle”) gotowość do zaakceptowania wieloznaczności, paradoksów i niepewności; 

5. Arte/scienza – dochodzenie do równowagi pomiędzy nauką a sztuką, logiką a wyobraźnią. Myślenie „całym mózgiem”;

6. Corporalita – kształtowanie wdzięku, oburęczności, kondycji fizycznej i postawy ciała; 

7. Connessione – poznanie i zrozumienie więzi łączących wszystkie rzeczy i zjawiska. Myślenie systemowe.

Leonardo wierzył, że prawdziwa równowaga człowieka to umiejętność zrównoważenia ciała i umysłu. W kolejnych wpisach będę szerzej analizować każdy z tych punktów, postaram się też zgłębić te aspekty pod kątem współczesnego codziennego życia i różnych innych źródeł. We wspomnianej książce znajduje się również kilka ciekawych praktycznych ćwiczeń – niektórymi się podzielę, abyście mogli je przetrenować na sobie.

 

 

  • Wkrótce będzie wpis o tym!

  • Przemek

    Czekam na te ćwiczenia! Zaciekawiłaś mnie książką, pozdrawiam