Kasia Pisarska Wiedziałam, że tak będzie

!Konkurs! Wygraj książkę Kasi Pisarskiej „Wiedziałam, że tak będzie”

Kochani, wspólnie z autorką książki Kasią Pisarską mamy dla Was konkurs, w którym do wygrania „Wiedziałam, że tak będzie” z Italią w tle. Wkrótce też recenzja książki na blogu, którą (tak między nami) „połknęłam” w niespełna 2 dni.

Co trzeba zrobić, aby dostać książkę? W komentarzu (tego wpisu lub wpisu na Facebooku) odpowiedz na pytanie:
„Co Ty byś zrobił/a gdybyś z dnia na dzień został/a milionerem? Jakie marzenia był spełnił/a?”

Na Wasze odpowiedzi czekam do mikołajkowej niedzieli 6 grudnia 🙂 Ostrzegam, że wybór będzie mocno subiektywny, ale będę brała pod uwagę kreatywność odpowiedzi.Kasia Pisarska Wiedziałam, że tak będzie

Kasia Pisarska Wiedziałam, że tak będzie

 

 

  • AgnieszkaM.

    Dziękuję Wam wszystkim za odpowiedzi 🙂 Dobrze jest marzyć i choć nie powinny one być związane z warunkami finansowymi, niestety wiele z nich kosztuje… Ale wszystkie marzenia da się spełnić, ale do każdego z nich warto mieć plan i rozpisać małe kroczki do jego osiągnięcia. Informacja o wygranej na fanpage 🙂

  • Patrycja

    Gdybym została milionerką to poza kupnem małego domku znaczną część przeznaczyłabym na pomoc biednym zwierzętom. Może nawet otworzyłabym jakieś miejsce gdzie mogłyby przebywać te ,których nikt już nie chce. A jeśli trochę pieniędzy zostanie to od czasu do czasu chętnie odwiedzę jakieś ciepłe miejsce gdzie znajdują się wspaniałe winnice a czas płynie wolniej i naładuję tam akumulatory do dalszego działania 🙂

  • Ania13.04

    Gdybym została milionerką? hmmm…. Zapewne zaczęłabym od najbardziej przyziemnych marzeń jakie tylko mogą być: kupno mieszkania, samochodu, zrobienie prawa jazdy itp. Ale szczerze? Nie wyobrażam sobie takiej góry pieniędzy i jak tak dłużej pomyślę to szczerze nie wiem, co można z nimi robić…. Dlaczego? Bo jestem szczęśliwa w moim życiu, w tym życiu takim jakie ono jest! Boję się, że gdybym była milionerką, przestałabym się rozwijać, przestałabym dążyć do swoich celów, bo wszystko byłoby na skinienie palca. Już nawet nie leżałoby na ulicy, bo po co się schylać… Pewnie latałabym do Włoch co weekend albo nawet tam zamieszkała. Ale pozbyłabym się wtedy tej małej, ale wielkiej nutki satysfakcji: „Zarobiłam na to sama! Pracowałam ciężko i zasłużyłam!” Wydaje mi się, że w życiu nie chodzi o to, ile się ma, ale na ile się uczciwie zapracowało 🙂 Wniosek: nie chce być milionerką, a gdybym nią została…. pewnie oddałabym te pieniądze komuś, kto bardziej ich potrzebuje (zaraz po kupnie mieszkania, bo kredyty mnie nie interesują 😉

  • jolanta

    Witam,gdybym została MILIONERKĄ ,zamieszkałabym w ITALII nad lago Di Garda w miejscowości BArdolino ,lub Lazise ,kupiłabym maly pensjonacik i ……no pracować trzeba ,więc prowadziłabym ten mały biznesik ,,,,he,he,he ,pozdrawiam

  • Patrycja H.

    Gdybym nagle została milionerką spełniłabym marzenia wielu osób.
    Jutro mój brat zdaje test na prawo jazdy, więc jakieś fajne auto by na pewno się przydało 😀
    Ośmioletnia siostra by dostała swój upragniony telefon, a mama zrobiłaby remont łazienki 😀
    A dla mnie oczywiście najlepsze 🙂
    Najpierw siadłabym do komputera i oczywiście zamówiłabym kilkaset książek do mojego największego marzenia, czyli własnej, wielkiej, domowej biblioteczki. Potem prawdopodobnie sprawdziłabym gdzie i kiedy jest koncert mojego idola, albo podpisywanie płyty i…. oczywiście bym tam pojechała, bo jak się jest bogatym to wszystko podobno nam wolno. 😀 A na koniec usunęłabym mój największy kompleks… czyli zapisałabym się na laserowe usuwanie trądziku. Tak, wiem. To bardzo głupio z mojej strony, że martwię się tylko o siebie, ale tak bym zrobiła. Oczywiście pojechałabym z rodziną na ferie w jakieś ciepłe miejsce. To co by zostało z tych pieniędzy zostawiłabym na moje wykształcenie, na którym jednak mi zależy i na np. założenie rodziny. Być może wpłaciłabym jakąś kwotę na rzecz jakiejś fundacji, ale wiem, że nikomu w życiu nie jest łatwo i wolałabym ”zabezpieczyć” się przed rozpoczęciem dorosłego życia 😀 🙂 Ale najbardziej to chyba jednak zależy mi na tej biblioteczce.. 😀 🙂 Pozdrawiam 🙂

  • Natalia

    Gdybym została milionerką, po pierwsze poleciałabym z mężem na KUBĘ! A co! To nasze wspólne marzenie 🙂 Po drugie, kupiłabym pensjonat w górach. Tam, ja czułabym się jak ryba w wodzie przyjmując gości i turystów, a mój mąż mógłby kontynuować swoją największą pasję, czyli górskie wędrówki 🙂